Moja Anais rok później

Styczeń 28, 2010 at 11:12 pm (Anais Nin, Erotyka, Paryż)

Mija dzisiaj okrągły roczek od pierwszego wpisu na blogu. Po bardzo intensywnym dniu nie napiszę wiele.  Mam za to ciąg skojarzeń: sexy dance (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi), uwodzicielska Anais, paryska wystawa dokumentująca wyposażenie domów publicznych – artykuł znalazłam wczoraj :-) Ciąg dalszy ciągu – Anais i Hugo na randce w domu publicznym w poszukiwaniu seksualnych inspiracji:

Dzwonimy do Henry’ego, żeby nam poradził, dokąd jechać. Proponuje ulicę Blondel 32. W drodze Hugo się waha, ja jednak śmieję się i usilnie go namawiam. Wysiadamy z taksówki w wąskim zaułku. Zapomnieliśmy, który numer. Widzę jednak nad pobliskimi drzwiami wejściowym świecące czerwono “32″. Mam uczucie, że stoimy na trampolinie i za chwilę skoczymy głową naprzód. Wchodzimy do gry. Jesteśmy inni.

(Henry i June, str. 79)

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Romane Serda i Renaud o Anais Nin

Grudzień 15, 2009 at 11:36 am (Anais Nin, Erotyka, Paryż)

Romane Serda & Renaud – Anais Nin
Załadowane przez: valentin73. – Klipy wideo, wywiady, koncerty i wiele więcej.

Nie znam francuskiego, ale gdyby ktoś chciał pośpiewać, albo przetłumaczyć:

[Romane]:
Paris, 14 avril
Ma vie est un exil
J’envie des jours tranquilles
A Clichy
Henri, volcan velours
Bandit au souffle court
J’écris la nuit, le jour
Tout mon amour
Mon amour
Là dans mon journal

[Renaud]:
{Refrain:}
Anaïs Nin à le diable au coeur
La douleur assassine
Anaïs Nin, Anaïs
Infiniment féminine
Anaïs Nin à le diable au coeur
La douleur assassine
Anaïs Nin,
Anaïs

[Romane]:
Miller

[Renaud]:
J’ai fuit le bruit des villes
La pluie est un exil
Elle coule des jours tranquilles
A Clichy

[Romane]:
Henri j’ai le coeur lourd
Du gris qui nous entourent
Je cris depuis toujours
Tout mon amour
Mon amour
Là dans mon journal

[Renaud]:
{au Refrain}

[Romane]:
Miller

J’ai froid le temps d’un taxi
Et me voila contre toi, Henry
Attend moi
Je te suis peu m’importe
Si parfois la nuit nous trahis
Enfer ou paradis
A prendre à l’interdit

[Renaud]:
L’interdit (L’interdit…)

[Renaud][Romane]:
Anaïs Nin à le diable au coeur
La douleur assassine
Anaïs Nin,
Anaïs
Infiniment féminine
Anaïs Nin à le diable au coeur
La douleur assassine
Anaïs Nin
Anaïs
Miller
Anaïs
Miller
Anaïs
Miller

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Delikatność spotyka gwałtowność

Grudzień 1, 2009 at 1:11 pm (Anais Nin, Dzienniki, Erotyka, Książki, Paryż)

Poznałam Henry’ego Millera. Przyszedł na lunch z Richardem Osbornem, prawnikiem, z którym miałam skonsultować umowę na moją książkę o D. H. Lawrensie.

Gdy wysiadł z samochodu i szedł w kierunku drzwi, gdzie stałam. czekając na nich, ujrzałam mężczyznę, który zrobił na mnie wrażenie. Jego pisarstwo cechuje bogaty styl, jest męskie, zwierzęce, wspaniałe. To mężczyzna, który upija się życiem, pomyślałam. Podobny do mnie.

(Henry i June, str. 10)

Gdy ujrzałam, że Henry Miller podchodzi do drzwi, przy których stałam, czekając na niego, przymknęłam na moment powieki, by ujrzeć do oczyma duszy. Był serdeczny, radosny, odprężony, zachowywał się bardzo naturalnie.

W tłumie mógł przejść niezauważony. Był smukły, szczupły, niewysoki. Wyglądał jak buddyjski mnich o różowej skórze, mocno wyłysiały, z aureolą świetliście siwych włosów i pełnymi, zmysłowymi ustami. Jego błękitne oczy były chłodne i spoglądały uważnie, lecz wargi miał wyraziste i wrażliwe. Jego śmiech był zaraźliwy, a głos pieszczotliwy i ciepły, niczym u Murzyna.

Był tak bardzo różny od swej brutalnej, gwałtownej, tętniącej życiem twórczości, jej karykatur, rabelaisowskiego dosadnego humoru, wyolbrzymionych środków wyrazu. W kącikach oczu igrał mu wesołkowaty uśmiech, w miękkich tonach głosu niemal słychać było pomruk zadowolenia. To człowiek, którego życie oszałamia, nie potrzebuje on wina, gdyż upaja go płynąca z wnętrza jego istoty euforia.

(Dziennik Anais Nin, tom 1, 1931-1834, str. 23)

Henry i June (1990, reż. Philip Kaufman)

Pierwsze spotkanie dwóch namiętności, wrażliwości i – jak się wkrótce okazało -olbrzymich talentów miało miejsce 1 grudnia 1931 roku w Louveciennes. Używając wielkich słów – tego dnia narodziła się legenda :-) Anais miała wtedy tyle lat, co ja dzisiaj. Czekała na punkt zwrotny w swojej monotonii i chyba przeczuwała, że już wkrótce przeżyje rewolucję.

Pojawienie się Henry’ego odmieniło życie ich wszystkich, a z literackiego punktu widzenia wpłynęło nawet na historię literatury. Anais dostała świetny materiał do swego Dziennika :-) Henry dostał swoją opiekunkę, która go motywowała do tworzenia, była jego natchnieniem i surowym krytykiem. Uczyli siebie nawzajem pisania, ale też życia, miłości i namiętności, której wcześniej tak brakowało Anais. Bez Henry’ego nie byłoby Anais Nin, bez Anais nie byłoby Henry’ego Millera jakich świat poznał kilkadziesiąt lat temu.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Anais, annais i ja

Listopad 30, 2009 at 5:16 pm (Anais Nin)

To nie jest reklama :-) To kolejny przypadek potwierdzający regułę. Miałam na sobie pierwszą w życiu suknię ślubną. Na metce obok nazwy modelu logo:

Ja naprawdę nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych i nie doszukuję się na siłę podobieństw. No ale czy to nie jest znak? :-)

Oczywiście to niczego nie przesądza i nie zamówiłam tej sukni. Nadal szukam tej mojej idealnej, ale… Czy Anais podobałaby się suknia, którą miałam na sobie? Chyba była trochę w jej stylu :-)

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz

Przy stole z Henrym

Listopad 14, 2009 at 2:00 pm (Książki, Nowy Jork, Paryż)

Spodobał mi się ten film. Co prawda nie pojawia się w nim Anais, ale Henry opowiada o innych osobach i Paryżu z tamtych lat. Brenda Venus (aktorka, modelka) na kolacji z Millerem – niektórzy się zastanawiają, co ona tam robiła. Aktoreczka i wielki pisarz. No cóż… Henry kobieciarzem wielkim był :-) A Brenda Venus to prawie jak Delta Venus – i mamy związek z Anais!

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Ana’is z akcentem

Listopad 12, 2009 at 3:02 pm (Anais Nin)

Angela Anais Juana Antolina Rosa Edelmira Nin y Culmell zwana Anais Nin :-)

Hiszpańska wymowa imienia Anais kładzie akcent na ostatnią sylabę, a więc autorka Dziennika to [ana'is 'nin]. Fakt, że pisała w większości po angielsku i jest zaliczana do pisarek amerykańskich może zmylić. Sam Henry Miller wymawiał niepoprawnie jej imię, nie wdając się w szczegóły akcentu. Dla niego Anais była [anis]. Ale czego można się spodziewać po gruboskórnym, prostym chłopaku z Brooklynu? :-) Jego wymowę można usłyszeć w filmie Henry i June Philipa Kaufmana, w którym w rolę Henry’ego wcielił się Fred Ward.

Za to “prawdziwy” Henry mówiący po francusku z amerykańskim akcentem – bezcenne!

Jednak Anais nie była Amerykanką – w jej żyłach płynęła krew duńska, francuska, kubańska i hiszpańska. Jej imię też z pewnością amerykańskie nie jest, dlatego należy stosować wymowę hiszpańską. Przy okazji można się wsłuchać, jak to robią Amerykanie, np. w moim wpisie poświęconym obchodom 105 rocznicy urodzin :-)

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Anais na allegro

Listopad 9, 2009 at 4:05 pm (Anais Nin, Książki)

Co jakiś czas zaglądam na allegro w nadziei, że znajdę nową Anais. Złudnej, jak się najczęściej okazuje :-) Obserwuję umiarkowany ruch w dziale literatura, do tego przedmioty “Anais” zajmują zwykle 1 stronę. Ceny też raczej umiarkowane.To już nie te czasy, kiedy licytowałam polskie wydanie w twardej okładce Henry i June (Muza, 1996). Zażarta walka trwała do końca: koszt książki – 90 zł, mój triumf – bezcenny! I w sumie nie mam czego żałować, bo już nie widziałam takiego wydania na innych aukcjach a moja “półka Anais” wygląda pięknie  :-)

Dlatego zdziwiło mnie ostatnie odkrycie – literatura biograficzna w cenie 136 zł (z przesyłką, oferta “kup teraz” tylko 125 zł). Co prawda aukcja kończy się jutro (wtorek 10 listopada o 21:15) i nie ma jak dotąd żadnych ofert, ale widać, że ktoś ceni (dosłownie) postać Anais… Niesamowita okazja – 2 ciekawe biografie:

Linde Sauber: Tysiąc i jedna kobieta. Anais Nin i jej życie oraz Noel Riley Fitch: Anais. Życie erotyczne Anais Nin.

Przypominam, że Noel jest kobietą :-)

Bezpośredni odnośnik 3 komentarzy

Kobieta wyzwolona

Październik 29, 2009 at 6:56 pm (Erotyka, Feminizm, Książki)

Taka mała dygresja – mój nowy nabytek. Zapiski kobiety wyzwolonej, coś jak Dziennik Anais Nin we współczesnej Polsce. Chyba :-) Tak się spodziewam, ale zobaczymy. Lektura dobra na jazdę pociągiem i zamierzam wypróbować jutro. Na razie czeka sobie w folijce – nieczytana, nietknięta i niewinna… A kim jest Arundati? Może autorka okaże się polską Abby Lee? (jak ja nie lubię tej “polskiej”…) A kim jest Abby Lee? O tym wkrótce :-)

arundati

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Ludzie listy piszą. Anais i Henry też.

Październik 20, 2009 at 2:46 pm (Anais Nin, Nowy Jork)

poets_NYC

Dogrzebałam się do różnych papierków i pamiątek przywiezionych z wakacji w Nowym Jorku parę lat temu. Jak wszystko w moim życiu, nic nie dzieje się przypadkowo, koło życia się zazębia a wątki znajdują wspólny mianownik :-) Brzmi to śmiesznie, ale to prawda. Już po powrocie do Polski odkryłam Anais.  A potem, przeglądając amerykańskie “skarby”, znalazłam ulotkę z wystawy w Nowojorskiej Bibliotece Publicznej (The New York Public Library). Victorians, Moderns, and Beats prezentowała nowe nabytki do kolekcji brytyjskich i amerykańskich pisarzy i poetów. Manuskrypty, listy, unikatowe edycje, pierwsze wydania są zbierane od 1940 i wchodzą w skład the Berg Collection. Fundatorem pierwszego zbioru był doktor Albert A. Berg (1872-1950), znany nowojorski chirurg i członek zarządu biblioteki. Kolekcja Berga koncentruje się na XIX i XX wieku a wystawa, na której byłam, prezentowała autorów wiktoriańskich, modernistycznych i beatników.

Wystawa bardzo mi się podobała. Miałam okazję napatrzeć się przez szybkę na rękopisy i pierwsze wydania autorów, takich jak Virginia Woolf, James Joyce, Walt Whitman, Gertruda Stein… Dla miłośniczki literatury to wielka frajda. Oczywiście nie kojarzyłam wtedy wszystkich nazwisk i nie byłam świadoma, że oto czytam sobie rękopis listu Anais Nin do Henry’ego Millera! Historia literatury amerykańskiej i moja nowa wielka miłość do Anais i Henry’ego była dopiero przede mną.

poets_NYC_5

Wróciłam do tej wystawy, ponieważ jestem w trakcie lektury listów miłosnych (i nie tylko) Anais i Henry’ego (Literate Passion). Na razie przerabiam 2 pierwsze lata ich znajomości, gdzie pełno wyznań miłosnych i erotycznych, tęsknoty i wspomnień gorących spotkań, ale też rozmów o literaturze i ich własnej twórczości. Być może uda mi się znaleźć list Anais do Henry’ego z 1940 r. Ten, który mogłam podziwiać ale jeszcze nie wiedziałam, że powinnam :-)

poets_NYC_4

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Tydzień Zakazanych Książek

Październik 1, 2009 at 5:47 pm (Książki)

W dniach 26 września – 3 października obchodzony jest w Stanach Tydzień Zakazanych Książek (Banned Books Week).
Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Bibliotek (American Library Association) w 2008 roku co najmniej 513 książek zostało zakazanych, jednak ich liczba może być większa. 70-80 procent tytułów nie jest zgłaszanych. Na mapie zaznaczono miejsca, w których obowiązuje cenzura.

mapa

Ponieważ często rodzice mają wpływ na program nauczania w amerykańskich szkołach, przerabiane książki również podlegają ich ocenie. Mogłoby się wydawać, że czasy zakazane dla Zwrotnika Raka Henry’ego Millera czy Myszy i ludzi Johna Steinbacka to zamierzchła przeszłość. Jednak w ostatnich latach tytuły takie jak Umiłowana Toni Morrison, Anioły w Ameryce Tony’ego Kushnera a nawet Przygody Hucka Finna Marka Twaina nie spodobały się niektórym rodzicom.

Zakazano również książeczki dla dzieci, w której zwierzątka mają uczyć tolerancji. Polscy czytelnicy zapewne znają już (chociażby ze słyszenia) historyjkę o pingwinach gejach wychowujących małego pingwinka – Z Tangiem jest nas troje (And Tango Makes Three) Justina Richardsona i Petera Parnella.

Najczęściej powodem nałożenia cenzury jest: obraźliwy język, seks, przemoc, homoseksualizm, okultyzm, religia, antyreligijne nastawienie, polityka, rasizm, itp, itd… Czyli praktycznie wszystko, o czym piszą autorzy :-) Ktokolwiek poczuje się obrażony czymkolwiek, może zablokować całą książkę lub tylko jej wybrane strony, aby uchronić dzieci i młodzież przed… No właśnie, przed czym? Przed myśleniem, własną interpretacją świata opisanego w literaturze, poznaniem innego spojrzenia na życie?

Jak dla mnie całe to cenzurowanie przypomina “obrazę uczuć religijnych”, tak często występującą ostatnio w Polsce. Sztuka, przekaz artysty, próba pokazania problemu zawsze mogą być postrzegane jako obraza, bo nie są zgodne z “obowiązującą” doktryną. Czy jednak ich zakaz nie jest już cenzurą?

Anais nie mogła długo wydać swoich Dzienników w obawie przed cenzurą. Zwrotniki Millera były zakazane w USA aż do lat 60 XX wieku. Abstrahując od tego, czy krytyka feministyczna jest tu uzasadniona a Miller wielkim mizoginem był, możliwość przeczytania i samodzielnej oceny jego twórczości została uzależniona od decyzji urzędników.

Tytuły, które dziś zalicza się do kanonu literatury światowej, kiedyś były zakazane. Zmieniła się obyczajowość, coraz więcej rzeczy jest akceptowanych, coraz więcej granic przekraczamy. Z drugiej strony wkracza polityczna poprawność i uczucia religijne, które dla niektórych są współczesną formą cenzury.

Tydzień Zakazanych Książek to akcja zapoczątkowana w 1982 roku, stawiająca sobie za cel przywrócenie wolności czytania. Od tego czasu ponad 1000 tytułów zostało zakwestionowanych w szkołach, księgarniach i bibliotekach. Jedną z form protestu jest głośnie czytanie zakazanych książek, organizowane właśnie w księgarniach i bibliotekach: The Banned Books Week Read-Out. Do udziału we wspólnym czytaniu zaprasza się również autorów owych obrazoburczych dzieł :-)

Albo umieszcza się śmieszne filmiki na youtube i zachęca do robienia własnych:

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Next page »